Po nieco ponad dwóch miesiącach zakończył się jeden z najbardziej wymagających etapów budowy obwodnicy Oświęcimia. Jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pod czynną linią kolejową Oświęcim – Czechowice-Dziedzice przesunięto o 26 metrów ważący ponad 5,5 tys. ton betonowy segment. Dzięki zastosowaniu technologii pipe-roofing ruch pociągów był utrzymany przez cały czas trwania prac.
Jak informuje Kacper Michna, rzecznik prasowy GDDKiA, betonowy prostopadłościan o wymiarach 22,7 m długości, 38,7 m szerokości i 8,5 m wysokości był stopniowo przeciskany pod torami za pomocą 60 siłowników. Operacja wymagała również zabezpieczenia nasypu kolejowego specjalną przyporą, która zapobiegała jego przesunięciu pod naporem ogromnej konstrukcji. Po zakończeniu przecisku rozpocznie się rozbiórka tymczasowego zabezpieczenia.
Budowa przejazdu pod torami była konieczna ze względu na szczególne uwarunkowania inwestycji. Obwodnica przecina linię kolejową w sąsiedztwie terenów byłego niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego KL Birkenau. Aby zachować historyczny krajobraz miejsca wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, droga nie mogła zostać poprowadzona wiaduktem nad torami. Jednocześnie nie było możliwe czasowe zamknięcie linii kolejowej.
Jak podkreśla Kacper Michna rozwiązaniem okazała się technologia pipe-roofing, stosowana dotychczas głównie przy budowie mniejszych przejść pod nasypami kolejowymi. W Oświęcimiu po raz pierwszy w Polsce wykorzystano ją do wykonania tak dużego przejazdu drogowego. Wewnątrz przesuniętego segmentu znajdzie się miejsce dla sześciu pasów ruchu – czterech dla obwodnicy i dwóch dla ul. Ostatni Etap.
Nowa licząca około 9 km obwodnica Oświęcimia połączy miasto z drogą ekspresową S1 i wyprowadzi ruch tranzytowy z centrum miasta. Jak podaje GDDKiA z całej trasy kierowcy będą mogli korzystać jesienią tego roku. Wartość inwestycji wynosi 467,7 mln zł, z czego blisko 400 mln zł pochodzi z dofinansowania Unii Europejskiej.








